top of page

Reklama

reklama-strzałkowo-echo-słupcy.png
reklama-agmacar-echo-słupcy.jpg
reklama-osk-turbo-echo-słupcy.gif
reklama-imprezowy-kadr-echo-słupcy.jpg

Lawina komentarzy po naszym artykule. Pacjenci ostro o funkcjonowaniu szpitala w Słupcy

Nasz artykuł, w którym przedstawiliśmy doświadczenia jednego z naszych czytelników z Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej w Słupcy wywołał lawinę komentarzy dotyczących funkcjonowania szpitala. Internauci dzielili się podobnymi sytuacjami, negatywnie oceniając jakość świadczonych usług. O komentarz ponownie poprosiliśmy słupecki szpital.


Na początku tygodnia na naszym portalu ukazał się artykuł, w którym przybliżyliśmy historię jednego z naszych czytelników. Jak nam przekazał, trafił na Izbę Przyjęć w Słupcy z raną na głowie. Według jego relacji, spędził tam trzy godziny nie otrzymując żadnej pomocy. Miał ją otrzymać dopiero w szpitalu w Koninie. W odpowiedzi od słupeckiego szpitala, otrzymaliśmy informację, że placówka dokłada wszelkich starań, aby zachować wysoką jakość świadczonych usług, i że taka sytuacja nie miała w ogóle miejsca.


Pod artykułem pojawiła się masa komentarzy naszych czytelników, którzy podzielili się podobnymi doświadczeniami z SP ZOZ w Słupcy. - Syn po upadku, z silnym bólem ręki, czekał ponad 4 godziny, po czym po badaniu lekarskim usłyszeliśmy, że ręka jest tylko stłuczona. Dostał jednorazowy temblak. Zrobiono zdjęcia RTG, tylko pytanie, czy ktoś w nie w ogóle spojrzał. Następnego dnia pojechaliśmy do Konina, gdyż syn nadal bardzo cierpiał. Po pokazaniu tych samych zdjęć, które robiono w Słupcy, oraz po ogólnym badaniu ręki lekarz stwierdził złamanie - i to w dwóch miejscach. Założono synowi gips - napisała jedna z internautek.


- Ten szpital to paranoja. W ciąży nie czułam ruchów dziecka, a kazali mi czekać godzinami na rejestracji zamiast od razu sprawdzić, co się dzieje - szczególnie że miałam cukrzycę ciążową. Teraz w święta pojechaliśmy z niemowlakiem z gorączką 40 stopni. Pani na wejściu biegła za nami i pytała, dokąd idziemy i po co, bo nie wolno na rejestrację i tak nas nie przyjmą. Święta, więc życie ludzkie nieważne. Dopiero, gdy powiedziałam, że mają obowiązek nas przyjąć i zobaczyła, że mnie nie przegada, kazała iść dalej. Na rejestracji pani mówiła to samo, żebyśmy się zastanowili, czy na pewno chcemy być przyjęci, bo zostaniemy na oddziale. Dziecko przelewało się przez ręce, a oni pytali, czy na pewno chcemy. Paranoja. Już nie wspomnę o tym, że lekarka pojawiła się dopiero po dwóch dniach. W sali dziecka był grzyb na pół ściany. Wypisaliśmy się na własne żądanie, bo to po prostu szok, co tam się dzieje - relacjonowała inna czytelniczka.


- Sytuacja sprzed trzech lat: odeszły mi wody (ciąża zagrożona), syn miał przepuklinę przeponową. Pojechaliśmy do szpitala o 6 rano. Dopiero o 12 przyszedł lekarz, żeby mnie zbadać. Ponieważ nie wiedzieli, jak mają się "takim przypadkiem" zająć, po kilku kolejnych godzinach czekania na wolną karetkę przewieźli mnie do Łodzi. Mimo że zajmował się nami lekarz w Warszawie, ich to nie obchodziło - tak daleko nie będą jechać. W Łodzi również nie wiedzieli, co mają robić. W efekcie syn zmarł. Morał z tego taki, żeby nie ufać służbie zdrowia tak jak ja to zrobiłam. Mogłam jechać sama do Warszawy, gdybym wiedziała, że to wszystko potrwa aż tyle godzin. Człowiek czeka na pomoc, a w zamian dostaje totalne lekceważenie zdrowia i życia - podzieliła się swoją traumatyczną historią internautka.


- To nie są sytuacje wzięte z kosmosu, tylko taka opieka jest w szpitalu, jeśli w ogóle można go tak nazwać. Jeśli już iść w Słupcy do szpitala po pomoc, to prędzej dostaniemy ją u grabarza i przynajmniej wiemy, że ulży - skomentował jeden z czytelników. - Operacja się udała, pacjent zmarł...od lat bez zmian - napisała sarkastycznie jedna z internautek. - Czy się leczy, czy się leży - pensja się należy. Motto słupeckiego szpitala - stwierdził inny komentujący.


Przytoczyliśmy tylko kilka komentarzy, które pojawiły się na naszym facebookowym profilu. Wszystkie możecie przeczytać TUTAJ. Jasno z nich wynika, że pacjenci słupeckiego szpitala nie są zadowoleni z jakości świadczonych usług. Ponownie zwróciliśmy się w tej sprawie do placówki z pytaniem, czy zostaną podjęte jakieś działania w tej kwestii - przyjrzenie się pracy personelu oraz sprawdzenie satysfakcji pacjentów.


- W związku z pojawiającymi się komentarzami i opiniami dotyczącymi funkcjonowania szpitala, pragniemy podkreślić, że jako podmiot leczniczy stale podejmujemy działania ukierunkowane na podnoszenie jakości udzielanych świadczeń oraz poprawę komfortu i bezpieczeństwa pacjentów.


W szpitalu realizowane są m.in. działania mające na celu doskonalenie standardów komunikacji personelu medycznego z pacjentami, usprawnienie organizacji pracy oddziałów oraz poradni, a także skracanie czasu oczekiwania na realizację świadczeń zdrowotnych. Każda uwaga, zgłoszenie pacjenta jest analizowane, a w razie potrzeby podejmowane są działania organizacyjne i rozmowy wyjaśniające z personelem.


Szczególną uwagę przykładamy do zapewnienia ciągłości opieki, rzetelnej informacji dla pacjentów oraz przestrzegania praw pacjenta. Prowadzone są również działania o charakterze szkoleniowym i organizacyjnym, których celem jest dalsze doskonalenie jakości obsługi oraz zapobieganie niepożądanym sytuacjom w przyszłości.


Jednocześnie podkreślamy, że szpital funkcjonuje w warunkach dużego obciążenia systemu ochrony zdrowia, niemniej dokładamy starań, aby mimo tych ograniczeń zapewniać opiekę na możliwie najwyższym poziomie. Informujemy również, że w szpitalu prowadzone jest badanie satysfakcji pacjenta w formie anonimowych ankiet, które są dostępne w oddziałach szpitalnych, w Przychodni Lekarza Rodzinnego oraz na stronie internetowej szpitala. Zapraszamy pacjentów do wypełniania anonimowej ankiety, która pomoże nam w monitorowaniu jakości udzielonych świadczeń. Wszelkie sugestie oraz uwagi będą dla nas bardzo cenne i posłużą do opracowania rozwiązań usprawniających organizację udzielania świadczeń.


Mając na względzie dobro pacjenta, jesteśmy otwarci na dialog i konstruktywne uwagi, które traktujemy jako istotny element procesu ciągłego doskonalenia jakości udzielanych świadczeń zdrowotnych - przekazała nam Agnieszka Pachuta-Piegsa, pełnomocnik ds. zarządzania jakością i praw pacjenta SP ZOZ w Słupcy.


 
 
bottom of page