top of page

Reklama

reklama-strzałkowo-echo-słupcy.png
reklama-osk-turbo-echo-słupcy.gif
reklama-grzesiak-ubezpieczenia-echo-słupcy.jpg

Takiego widoku nie zobaczymy już wjeżdżając do Słupcy

W najbliższą sobotę (29 sierpnia) zostanie zdemontowana estakada, która znajduje się na wjeździe do Słupcy od strony Strzałkowa.


- W Słupcy są rzeczy, których się nie zwiedza i raczej nie pokazuje gościom jako miejskich atrakcji. A jednak przez lata trudno było ich nie zauważyć. Jedną z nich była estakada napowietrznej sieci ciepłowniczej nad DK92 – konstrukcja, która z niezwykłą konsekwencją przypominała, że pomiędzy funkcjonalnością a urodą bywa czasem spora przestrzeń. I że rury, podobnie jak ludzie, nie zawsze dobrze wyglądają na pierwszym planie.


Estakada przez lata stała się częścią słupeckiego krajobrazu. Dla jednych była zwyczajnym elementem infrastruktury, dla innych – dość osobliwą wizytówką miasta, szczególnie dla tych, którzy oglądali ją z perspektywy kierownicy, przejeżdżając DK92. Jej stan i wygląd regularnie budziły dyskusje, a pomysł likwidacji albo przeniesienia sieci pod ziemię wracał niczym temat, który najwyraźniej nie zamierzał dać się pogrzebać.


Przeszkodą miały być przede wszystkim koszty. Ile dokładnie kosztowałyby poszczególne rozwiązania i czy rzeczywiście pieniądze były głównym hamulcem – tego już zapewne nie rozstrzygniemy. Samorządowa historia zna zresztą wiele spraw, w których najtrudniej znaleźć nie rozwiązanie, lecz właściwy moment, żeby za nie zapłacić.


Ten moment właśnie nadszedł. W sobotę, 29 sierpnia 2026 roku, estakada zostanie całkowicie zdemontowana. Na kilkanaście godzin zniknie również możliwość przejazdu i przejścia tym fragmentem DK92. Od 6:00 do 20:00 droga zostanie zamknięta pomiędzy rondem „NSZZ Solidarność” a ulicą Wygonową. Kierowcy i piesi będą musieli skorzystać z objazdu prowadzącego ulicami Dworcową, Przemysłową i Fabryczną.


Tym razem nie będzie to remont, kolejna koncepcja ani dyskusja o tym, co można by zrobić. Będzie to po prostu koniec pewnej epoki. Estakada zniknie i razem z nią zniknie jeden z tych elementów Słupcy, do których można było się przyzwyczaić, nawet jeśli trudno było je polubić. Być może dopiero po jej demontażu okaże się, jak bardzo zdążyła wrosnąć w codzienny obraz miasta. Niektóre obiekty są bowiem tak długo obecne, że przestajemy je zauważać – aż pewnego dnia ktoś je usuwa i nagle dostrzegamy, że czegoś brakuje.


Choć tym razem raczej nie będzie to szczególnie dotkliwa pustka. Po prostu Słupca odzyska kawałek nieba nad DK92. A rury – jak przystało na infrastrukturę, która zna swoje miejsce – przestaną być miejskim elementem dekoracyjnym.


Estakada przejdzie do historii. Bez fanfar, bez pomnika i bez tablicy pamiątkowej. Trudno się zresztą dziwić. Jednym z jej osiągnięć było przecież to, że przez lata skutecznie przyciągała wzrok, choć zdecydowanie nie była do tego powołana. Jeszcze dziś i jutro jest więc czas na ostatni przejazd pod konstrukcją. A potem – już tylko wspomnienie, fotografie i to nieco niezręczne pytanie: jak właściwie mogliśmy tak długo z tym żyć? - czytamy na stronie Starostwa Powiatowego w Słupcy.

Zdjęcia: Starostwo Powiatowe w Słupcy

 
 
bottom of page