Gdy miłość boli bardziej niż samotność - o „Ugly Love” Colleen Hoover
- Redakcja

- 16 godzin temu
- 1 minut(y) czytania
Powieść Colleen Hoover „Ugly Love” była ostatnio omawiana w filii bibliotecznej w Przyjmie podczas spotkania słuchaczek Dyskusyjnego Klubu Książki dla dorosłych.
Główni bohaterowie, Tate i Miles, wchodzą w układ, który z założenia ma być prosty: bliskość bez zobowiązań, bez pytań o przeszłość oraz bez planów na wspólne „jutro”. Taki układ wydaje się bezpieczny - szczególnie dla Milesa, który wyraźnie ucieka przed uczuciami. Szybko jednak okazuje się, że serce nie uznaje kontraktów. Tate angażuje się coraz bardziej, podczas gdy Miles pozostaje zamknięty w świecie dawnych doświadczeń. Czytelnik stopniowo odkrywa, że za jego chłodem kryje się dramat, który na zawsze zmienił jego podejście do miłości.
Autorka zastosowała ciekawy zabieg narracyjny - rozdziały z teraźniejszości przeplatają się z fragmentami z przeszłości Milesa. Dzięki temu historia nabiera głębi, a czytelnik powoli składa w całość emocjonalną układankę. To właśnie ten element sprawia, że książkę trudno odłożyć. Styl Hoover jest prosty, przystępny i nastawiony na emocje. Dialogi są dynamiczne, sceny intymne - odważne, a opisy uczuć - intensywne. To literatura, która ma przede wszystkim poruszać.
„Ugly Love” to opowieść o uczuciu dalekim od bajkowych schematów. Miłość w tej historii jest trudna, momentami egoistyczna, pełna lęku i niedopowiedzeń. Autorka pokazuje, że przeszłość może stać się murem nie do przejścia - jeśli nie znajdziemy w sobie odwagi, by się z nią zmierzyć.
Anna Nawrocka









