top of page

Reklama

Tymek dostał ,,zielone światło"

Tymek Jaszczak, który przeszedł operację serduszka w Genewie, wraca z rodzicami do domu.


Przypomnijmy, że mały słupczanin musiał mieć wykonaną operację, ponieważ cierpiał na wrodzone zwężenie zastawki aortalnej. Przeszedł ją w jednym ze szpitali w Szwajcarii. W poniedziałek (13 marca) lekarze skontrolowali jego serce. - No byłbym prawie zadowolony, ale kurczaki moje serduszko bije zbyt szybko, arytmia nie ustępuje przez to powiększył się gradient na zastawce mitralnej. Zastawka płucna i aortalna są perfect. Na tym etapie kardiolodzy mówią, że nie jest to nic niepokojącego, ale po powrocie do Polski będę musiał mieć wdrożone dodatkowe leki, jeżeli się to nie ustabilizuje. Czy ja już Wam mówiłem jak bardzo ich nie lubię?


Ale no jak będzie trzeba to będzie trzeba, najwyżej rodzice będą mnie po pokoju gonić ze strzykawka z lekiem, chociaż będę miał zabawę. No a co do powrotu do Polski to dostaliśmy właśnie zielone światło i możemy wracać do domku.


Chociaż nie ukrywam, że całkiem mi się tu podoba w tej Szwajcarii. Wszyscy są tu tacy mili. Ale się powtarzam już! Ale mam powody do powtarzania się, bo przecież jak mógłbym Wam nie opowiedzieć o dwóch bohaterach, którzy widnieją na zdjęciu.


Otóż jestem na rękach (teraz już zapewne światowej sławy) dr Sologashvili. Tyle o nim słyszałem, a miałem takie szczęście, by to on naprawiał moje serduszko wraz z super ekstra w dechę doktorem Tomaszem Nałęczem. Dr Tomasz Nałęcz jest wspaniałym kardiochirurgiem! Cokolwiek by się ze mną nie działo zawsze można było na niego liczyć.


A więc jak Wy macie swoich superbohaterów, tak i ja mam, no moja mina może taka nietęga, ale ja po prostu nie mogłem w to uwierzyć co się dzieje! No dobra, troszkę się stresowałem, żebym tylko kolejny raz nie musiał trafić na stół operacyjny, ale ciii, nie zdradźcie mojego sekretu.


Jak dorosnę też chcę być taki super ekstra! Choć rodzice właśnie szeptają mi do uszka, że już taki jestem. Ale co tam! Zostanę kim zechcę pamiętając o Was moi kochani przyjaciele jak wiele Wam zawdzięczam.


PS jutro (we wtorek - przyp. autora) będziemy ruszać w trasę powrotną, a tymczasem idę spać, bo dużo dziś miałem wrażeń - czytamy na stronie Serduszko Tymka.

Zdjęcie: z fanpage`a Serduszko Tymka


Chcesz skomentować artykuł? Załóż konto na naszym portalu!

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page