top of page

Reklama

Polonia wygrała, Mirek z punktem na inaugurację

Ligowe zmagania mają za sobą dwie drużyny z gminy - Polonia Golina i Mirek Adamów. Podopieczni Przemysława Skibiszewskiego pewnie wygrali u siebie 3:0. Z kolei Mirek Adamów w swoim debiutanckim spotkaniu zdobył jeden punkt.


Przed spotkaniem piłkarze z Goliny okazali solidarność ze swoim kolegą - Alanem Kujawą, który doznał poważnej kontuzji na jednym z ostatnich sparingów. Czeka go operacja. To wyklucza go z gry przynajmniej na całą rundę jesienną. - Taka akcja pokazuję siłę naszej drużyny, która z pewnością doda motywacji w walce o pierwsze zwycięstwo w obecnym sezonie - napisano przed spotkaniem na klubowym fanpage`u.


Jak widać, wpis i cała akcja poskutkowała. Polonia wygrała u siebie pewnie 3:0 z Przemysławem Poznań. Na listę strzelców zapisał się Orlande Kpassa, Adam Iwiński i Mateusz Majer. Poloniści po trzech kolejkach zajmują 12. miejsce. W niedzielę o godz. 16 na wyjeździe zmierzą się z rezerwami Polonii Środa Wielkopolska.


- Spotkanie od początku do końca było pod naszą kontrolą. Delikatnie przeszkadzała nam presja w wykończeniu akcji ze względu na to ,że przed tym spotkaniem byliśmy bez punktów. We wcześniejszych spotkaniach graliśmy dobrze i na pewno należały nam się punkty. Niestety czegoś brakowało. Wyciągnęliśmy wnioski i w tym meczu mieliśmy więcej argumentów, by ten mecz wygrać i to w zdecydowany sposób. Przeciwnik raz nam zagroził lecz utrzymaliśmy czyste konto i to też bardzo cieszy. Jesteśmy pewni, że stać nas na jeszcze więcej i do dobrej gry dołożymy jeszcze lepszą skuteczność, aby bardziej kontrolować mecze. Powoli kontuzjowani wracają do zdrowia, co jest ważne względem rywalizacji i podnosi nasz poziom sportowy. Niestety nie będziemy mogli skorzystać z jednego z czołowych graczy Alana Kujawy, którego czeka operacja stawu skokowego. Walczymy dalej i mam nadzieję, że wynik z ostatniego meczu to dobry prognostyk na przyszłość - powiedział po spotkaniu Przemysław Skibiszewski, trener Polonii Golina.


Swoje pierwsze spotkanie o punkty po reaktywacji ma Mirek Adamów. Zespół prowadzony przez Marcina Duryńskiego bezbramkowo zremisował na wyjeździe z GKS Rzgów. Punkt w ostatnich minutach meczu uratował bramkarz drużyny z Adamowa - Szymon Kierzek, który obronił rzut karny.


- W końcu doczekaliśmy się upragnionego startu. Od pierwszych minut było widać podekscytowanie w naszych zawodnikach, ale też niestety stres. Pierwsza połowa była strasznie chaotyczna, dużo szarpanych akcji, z których mało wynikało. Mieliśmy dogodną sytuację tuż przed zakończeniem pierwszej połowy na zdobycie bramki z rzutu wolnego przed samym polem karnym. Po przerwie wrzuciliśmy wyższe tempo, wyższy pressing. Przyniosło nam to kilka sytuacji bramkowych. 20 minut drugiej połowy było bardzo żywiołowe, pełne energii. Szkoda, że z tych sytuacji nic konkretnego nie wynikło. Ostatnie 15 minut to już głęboka obrona. Rywal wszedł na nas wysoko, widząc nasze zmęczenie, ale udało się utrzymać bezbramkowy remis. Mamy mieszane uczucia po pierwszym meczu, ale cieszymy się z punktu i przygotowujemy się na następne spotkanie w Golinie - zapowiedział szkoleniowiec Mirka Adamów, Marcin Duryński.


W najbliższą niedzielę (3 września) o godz. 16 gracze z Adamowa zagrają w Golinie z KS Mostki. Przypomnijmy, że Mirek na tę chwilę swoje domowe spotkania będzie grał właśnie na stadionie w Golinie.

Zdjęcie poglądowe

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page