top of page

REKLAMA

Miało zabraknąć dla strażaków, a tymczasem starczyło ,,nawet na przejedzenie"

Temat ekwiwalentu dla druhów OSP na ostatniej sesji (26.01) poruszył radny Łukasz Graczyk.


Od 1 stycznia 2022 r. strażakom ochotnikom z terenu gminy Słupca za każdą rozpoczętą godzinę działań ratowniczo-gaśniczych wypłacany jest ekwiwalent w wysokości 20 zł. W przypadku szkoleń organizowanych przez KP PSP w Słupcy lub Urząd Gminy stawka za godzinę wynosi 7 zł. Takie kwoty przyjęła większość radnych na sesji w ubiegłym roku.


W budżecie na 2022 r. przewidziano na ekwiwalent 15 tys. zł. Po głosowaniu zastępca wójta Cezary Przybylski zaznaczył, że już za sam styczeń trzeba będzie wypłacić 10% z wymienionej kwoty. - Prosiłbym już myśleć na tym, gdzie znaleźć środki - apelował. Niższą o 2 zł stawkę zaproponowała wójt Grażyna Kazuś, jednak radni tej propozycji nie przyjęli.


Ostatecznie pieniądze się znalazły, bo za ubiegły rok druhom OSP wypłacono łącznie blisko 30 tys. zł ekwiwalentu. Przeznaczono także 6,5 tys. zł na zorganizowanie spotkania wigilijnego w Wierzbocicach. - Pani wójt z panem gminnym komendantem martwiła się, że podwyżka stawki do 20 zł za godzinę spowoduje, że zabraknie pieniędzy na szkolenia, ubezpieczenia, sprzęt. A jak się okazało, starczyło nawet, jakby to pan Włodarczyk powiedział ,,moi kochani na przejedzenie" - wskazał na ostatniej sesji radny Łukasz Graczyk.


- Kiedy ja coś takiego mówiłem, że ,,na przejedzenie"? Proszę nie wciągać mnie w konflikt między panem, a panią wójt - powiedział radny Józef Włodarczyk. - Niech Pan sobie przypomni sytuację z funduszem sołeckim. Pan był bardzo oburzony, że środki z niego będą przeznaczono ,,na przejedzenie" (chodziło o organizację festynów - przyp. autora) - odpowiedział Graczyk.


Temat został wywołany z racji wprowadzenia zmian w uchwale dot. ustalenia wysokości ekwiwalentu pieniężnego dla strażaków ratowników ochotniczych straży pożarnych z terenu Gminy Słupca biorących udział w działaniach ratowniczych, akcjach ratowniczych, szkoleniach lub ćwiczeniach. Zawierała ona błędy, których dopatrzyła się prokuratura, dlatego należało je poprawić.


W późniejszych rozmowach radny Włodarczyk poinformował, że on jest za tym, aby spotkanie opłatkowe organizować, jednak jest przeciwko temu, żeby sołectwa swoje środki z funduszu sołeckiego przeznaczały na organizację festynów. - Jakbyśmy teraz z każdego sołectwa wzięli 6 tys. zł na jakąś imprezę to mamy 180 tys. zł. Za to mamy ładny kawałek chodnika, czy drogi - stwierdził Józef Włodarczyk.


Reasumując, pieniędzy na straże starczyło, można było to uczcić na spotkaniu wigilijnym, a dla niektórych radnych są równi i równiejsi.

Zdjęcie poglądowe


Chcesz skomentować artykuł? Załóż konto na naszym portalu!

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page